środa, 8 lipca 2009

Jak dbać o figurki

Tym razem postanowiłem napisać coś pożytecznego.
Z góry chciałem zaznaczyć, że nie jestem chemikiem, ani chemia nie jest moją pasją. W poniższym tekście bazowałem na informacjach z forum hobbyfanatics zawartych w poscie baibaiman'a oraz na wiedzy mojego ojca, który przez wiele lat był pracownikiem naukowym w instytucie włókienniczym. Wszelkie potencjalne nieścisłości lub błędy terminologiczne są wyłącznie winą mojego niezrozumienia. Przejdźmy jednak do rzeczy.

Znacząca większość figurek na rynku jest zrobiona z PVC. Od Gashaponów po standardowe figurki w skali 1/7 wszystkie figurki, które mogliście zobaczyć w moich recenzjach są właśnie z PVC. Powód? Tani materiał, łatwe formowanie, giętkość (raczej się nie złamie, prędzej wygnie). Jednak powinniśmy sobie zadać pytanie...

Czym jest PVC?
Często w Polsce niepoprawnie nazywane PCV, posiada międzynarodową nazwę Poly Vinyl Chloride a po naszemu Poli chlorek winylu (PCW). Jest on jednym z najpopularniejszych na świecie tworzyw sztucznych. Jego wytrzymałość oraz twardość zależy od ilości dodanych plastyfikatorów. Im więcej plastyfikatorów, tym bardziej elastyczny plastik, gdyż wyrównują one długie łańcuchy wiązań polimerowych tworzywa. Wiązania polimerowe można sobie wyobrazić jak płot z siatki a plastyfikatory jak substancję utrzymującą oczka tej siatki w równych odstępach. Niestety cząsteczki plastyfikatorów są bardzo mobilne i z biegiem czasu dążą ku powierzchni. Niektórzy zbieracze narzekają na oleistą powłoczkę wytwarzającą się z biegiem lat na figurkach. To są właśnie uwolnione plastyfikatory zbierające się na powierzchni.

Z tego właśnie powodu, gdy plastyfikatory zaczną się uwalniać, nie ma już substancji utrzymującej wiązania polimerowe w dobrym kształcie i zmieniają się właściwości tworzywa. PVC może stać się bardziej łamliwe, lub uginać się jeżeli figurka nie jest równo wyważona (Najbardziej narażone są figurki posiadające mało punktów podparcia, np. stojące na jednej nodze).


Czego nie powinniśmy robić z PVC?

Nie powinno się zostawiać figurek z PVC na słońcu. Promienie UV uwalniają z materiału cząsteczki chloru tworząc gaz co prowadzi do zniekształcenia PVC. Dodatkowo słońce podgrzewa figurkę, a PVC może ulec odkształceniu w temperaturze 60 stopni Celsjusza. Biorąc pod uwagę możliwości termiczne tego tworzywa, można je podgrzać zgiąć i schłodzić żeby zachować kształt.

Jak sprawić, żeby figurka wytrzymała naprawdę długi czas?

1. Nie powinna stać w zbyt wysokiej temperaturze. Może to spowodować wytwarzanie wyżej wspomnianego oleju oraz przechylenia.
2. Nie powinna być narażona na światło słoneczne.
3. Gdy figurka jest nowa, powinno się ją wsadzić na dobę do zamrażalnika i powtarzać to raz na mniej więcej dwa lata. Mój ojciec stwierdził, że w instytucie robił badania nad próbkami PVC i niska temperatura utrwala łączenia polimerowe. Autor artykułu na hobbyfanatics sugerował raz na dwa miesiące wkładać figurkę do lodówki na piętnaście minut. Ojciec powiedział, że tak krótki czas nie będzie miał żadnego wpływu, szczególnie przy niezbyt niskiej temperaturze lodówki, a badania przeprowadzał w ciągu 24 lub 48 godzin w zamrażarkach z temperaturą około -5 stopni Celsjusza.
Ja przeprowadziłem już ten eksperyment i efekt był zadowalający. Figurka musi być dobrze zapakowana, tak żeby nie dostawała się do niej wilgoć z zamrażarki. Po wyciągnięciu należy ściągnąć z niej szron i zwyczajnie odstawić na półkę.
5. Powinno się używać powietrza do czyszczenia figurek. Może to być powietrze w sprayu do czyszczenia komputerów lub suszarka włączona na zimne wianie.
6. Nie należy używać żadnych chemikaliów ani gorącej wody do mycia. Właściwie żadna woda nie jest wskazana. Można jej użyć wyłącznie w przypadku bardzo brudnej figurki.
7. Jeżeli posiadasz więcej figurek stojących obok siebie, postaraj się, żeby wzajemnie się nie dotykały. Po długim czasie mogą pozostawić ślad z farby.
8. Unikaj zaczepiania ciężkich przedmiotów na figurkach takich jak broń, akcesoria itp. Po długim czasie mogą one zdeformować figurkę.
9. Dotyczy to tylko tańszych figurek - Użyj folii plastikowej pomiędzy przylegającymi do siebie demontowalnymi częściami figurki, gdyż stykające się części po długim czasie mogą pozostawić ślad. Z tego właśnie powodu wszystkie nowe figurki mają folię pomiędzy częściami. Oczywiście takie firmy jak Max Factory, Alter czy Good Smile używają dobrej jakości farb i raczej im to nie grozi.

Crino - Lodowa wróżka

Jak naprawiać złamane części?

1. Dokładnie wyczyść obie powierzchnie, tak żeby nie było na nich ani jednej drobiny kurzu.
2. Używaj Kropelki/Super Glue itp. Nie używaj kleju do PVC, gdyż topi części i spowoduje deformację.
3. Upewnij się, że obie powierzchnie do siebie pasują.
4. Nałóż bardzo małą ilość kleju, najlepiej wykałaczką, tylko na jedną z powierzchni i poczekaj kilka sekund przed połączeniem. Jeżeli nałożysz zbyt wiele kleju, to nadmiar wypłynie i zostawi nieusuwalny ślad na figurce.
5. Super glue wysycha w ciągu 10 sekund, jednak lepiej nie sprawdzać wytrzymałości łączenia przez następne 10 minut.
6. Czasem w miejscu złamania może zejść kolor. To normalne. Użyj markera w tym samym kolorze, żeby wyrównać różnicę. Nie stosuj tej metody na dużych powierzchniach.

Zdjęcie: Sankakucomplex

Jak naprawić odchylenia?

Szkół jest wiele.
1. Można zamontować przeciwwagę, która wyrówna przechył.
2. Można odłożyć figurkę do pudełka, żeby materiał "odpoczął" i wrócił do kształtu.
3. W innym artykule przeczytałem o tym, jak jeden fan przechyloną figurkę włożył po kostki do ciepłej wody na 5 minut a potem odłożył do pudełka, żeby wróciła do oryginalnego kształtu.

Mam nadzieję, że te rady wam pomogą. Nie panikujcie i pamiętajcie, że ruch plastyfikatorów może trwać nawet wiele lat.

5 komentarzy:

P-chan pisze...

Nie powiem nader ciekawy tekst, choć jak wiadomo każdy dba o swoje figurki jak najlepiej potrafi.
Jednak o wkładaniu figurek co jakiś czas do lodówki by je lepiej zakonserwować to jeszcze nie słyszałem. Ale patent jesli ma za zadanie wydłużyć żywotność kolekcji każdego szanującego się fana figurek - jest wart rozwarzenia. Szkoda, że nie wiedziałem o tym wcześniej, bo zapewne już bym coś przynajmniej ze starszymi figurkami zadzałał. Choć jak mówią lepiej póżno niż wcale^^.
Teraz jedynie muszę znaleść jakiś szczelny "pojemniczek", i wypróbować tą metode, a tym samym mięć nadzieje, że współlokatorzy się nie będą bużyć o zajmowane miejsce:D.

Vejit pisze...

Dzięki za tą niezwykle cenną wiedzę. Szczerze powiem że w temacie czyszczenia jestem zielony, i figurki myłem zimną wodą.

Co do odkształcania figurek, doświadczenie mam tylko z gashaponami. Miałem kilka figurek które były odgięte od opakowania (kapsułki) bądź odgieły się naturalnie, z powodu złego balansu.
Takie figurki wkładałem do bardzo ciepłej wody, po jakimś czasie wyginałem do odpowiedniej pozy i trzymałem pod strumieniem lodowatej wody. Część figurek dała się naprostować i do dziś mam spokój. Inne figurki jednak są zbyt uparte i nawet takie zabiegi nie pomagają. Jednak zdecydowanie mogę powiedzieć że żadna figurka od tych zabiegów nie ucierpiała XD

MikeGold pisze...

Mnie jeszcze żadna z figurek się nie odkształca, ale chłodziłem je kilka razy i też mogę potwierdzić, że żadnych kłopotów później nie miałem.

Vejit pisze...

Tzn z dużymi figurkami tego problemu do tej pory też nie miałem. Dotyczył on głównie gashaponów, które za długo były wpakowane w kulkę. Poza gashaponami, jedyne figurki które mi się odkształciły to figurki z serii Pinky Street, wydania z bijatyk King of Fighters i Street Fighter. Mają bardzo duże i ciężkie głowy, przez co obecnie cała czwórka spogląda radośnie w niebo. Jak znajdę chwilę czasu postaram się coś z tym zrobić. Jeśli odkopię w piwnicy pudełka, to najwyżej włożę je do nich i zobaczymy czy wrócą do pierwotnej formy.

Anonimowy pisze...

Witam! A co zrobić w przypadku gdy figurka się odbarwiła? Pojawiły się na moich ciemne plamy. Figurki są prawie nowie i nie wiem dlaczego tak się dzieje. Proszę o pomoc jak do tego nie dopuścić w przyszłości i jak temu zaradzić


Mikanbox jest blogiem prywatnym, na którym autor wyraża wyłącznie swoje prywatne opinie. Wszelkie opinie wyrażone w komentarzach należą do osób, które je wyraziły i autor bloga nie bierze za nie żadnej odpowiedzialności.